Menu


W Galerii
|
I LIGA - (12.11.2011)
Olimpia - Bogdanka Łęczna (0:0)
Ilość zdjęć: 76
|

Solenizanci

Jarosław Białek
(22.02.1981r.)
Karnety
KARNETY NA RUNDĘ WIOSENNĄ
ULGOWY - 50 ZŁ
NORMALNY - 80 ZŁ
Sponsorzy
Następne spotkanie
I LIGA - 21. KOLEJKA
18 marca 2012, godz. 17:00

Zawisza - Olimpia
ul. Gdańska 163
85-915 Bydgoszcz
Wstęp na mecze ligowe możliwy tylko za okazaniem dowodu osobistego lub legitymacji !
Sparingi
| Lechia Gdańsk (Malbork) |
0:2 |
| Bałtyk Gd. (Gdynia) |
1:0 |
| Gryf Tczew (Tczew) |
0:1 |
| Elana Toruń (Toruń) | 2:1 |
| Wisła Płock (odwołany) |
... |
| Olimpia E. (Świecie) |
0:0 |
| Stomil (Olsztyn) | 3:1 |
| Raków (Kleszczów, 15:00) |
1:1 |
| Ruch R. (Kleszczów, 12:00) |
25.02 |
| MKS Kluczbork (?) |
28.02 |
| Gryf Wejherowo (Grudziądz) |
3.03 |
| Chojniczanka (Grudziądz) |
10.03 |
Tabela Ligowa
| 1. | Pogoń Szczecin | 41 |
| 2. | Nieciecza | 37 |
| 3. | Zawisza Bydgoszcz |
37 |
| 4. | Piast Gliwice | 35 |
| 5. | Kolejarz Stróże | 33 |
| 6. | Flota Świnoujście | 31 |
| 7. | Bogdanka Łęczna |
30 |
| 8. | Arka Gdynia |
29 |
Kliknij, aby zobaczyć całą tabelę
Transfery
PRZYCHODZĄ
Adam Cieśliński
(Podbeskidzie Bielsko-Biała)
Marcin Staniek
(Olimpia Elbląg)
Grzegorz Gebauer
(juniorzy starsi)
Dariusz Kłus
(Łódzki Klub Sportowy)
ODCHODZĄ
Sławomir Pach (Chojnice)
Dawid Ptaszyński (Motor L.)
Tomasz Copik (Odra Opole)
Tomasz Rogóż (Elana T.)
Adam Gajda (Elana Toruń)
Łukasz Tumicz (Ruch R.)
Strzelcy
| 1. | Piotr Ruszkul |
4 |
| 2. | Janusz Dziedzic |
3 |
| 3. | Adrian Frańczak |
2 |
| 4. | Paul Grischok |
2 |
| 5. | Łukasz Tumicz |
2 |
| 6. | Przemysław Sulej |
2 |
| 7. | Mariusz Kryszak |
2 |
| 8. | Maciej Dąbrowski |
1 |
| 9. | Bartłomiej Kowalski |
1 |
| 10. | Hubert Kościukiewicz |
1 |
Michał Wróbel: Jestem przekonany, że wiosną odskoczymy
Miłosz Wein 2012-01-22 17:17:19

Michał Wróbel jest podstawowym bramkarzem Olimpii Grudziądz odkąd przyszedł do klubu w styczniu 2011 roku. Mierzący 201 cm piłkarz odpowiada specjalnie na pytania oficjalnego serwisu Olimpii!
Miłosz Wein: Trzynaste miejsce po rundzie jesiennej – niedosyt czy satysfakcja?
Michał Wróbel: Na pewno niedosyt. Jak już kilkukrotnie powtarzałem, powinniśmy mieć od 6 do 10 punktów więcej i być na pozycjach 6 - 10. To był ten wynik, na który zasługiwaliśmy, który by nas zadowalał. Zdecydowanym plusem jesieni była nasza widownia, która pokazuje, że można przychodzić w większej liczbie na stadion i dopingować drużynę. Kolejnym pozytywem jest to, że jesteśmy drużyną, zgranym kolektywem, że nie następuje wymiana piętnastu zawodników w trakcie okienka transferowego. Troszeczkę niewystarczająca baza treningowa na pewno nie ułatwia nam pracy. Boczne boisko treningowe jest dosyć twarde i stawy są mocno obciążone. Jednakże nie ma co narzekać, gdyż sama atmosfera wokół klubu jest bardzo dobra, pan prezes dotrzymuje obietnic więc tych plusów jest zdecydowanie więcej.
Miłosz Wein: Mija pierwszy tydzień, kiedy trenujecie. Zdążyłeś wypocząć? Jak się zapowiada ten okres przygotowawczy? Wszyscy wiemy, że czekają was długie przygotowania i krótka liga.
Michał Wróbel: Jeśli się nie mylę, to mieliśmy 44 dni wolnego, co na polskie realia to sporo. Warto jednak pamiętać, że pierwszy mecz ligowy gramy dopiero za dwa miesiące, więc nie można ciągle trenować. Codziennie dwukrotnie trenujemy. Trener wie ile każdy z zawodników potrzebuje na dojście do optymalnej formy, więc te osiem, dziewięć tygodni w zupełności nam wystarczy. Dołączył do nas Adam Cieśliński, jest kilku piłkarzy testowanych, także wszystko zapowiada się optymistycznie.
Miłosz Wein: No właśnie, wywołałeś temat Adama Cieślińskiego. Graliście razem przez rok w KSZO Ostrowcu Świętokrzyskim w sezonie 2009/10. Konsultował się z Tobą przed podpisywaniem kontraktu?
Michał Wróbel: Utrzymuje z Adamem kontakt od czasu kiedy się poznaliśmy w Ostrowcu. Przed moim przyjściem tutaj rok temu mówił, że mam pomóc w awansie do I ligi, po to aby… w przyszłości grać bliżej domu i..cóż, tak się stało, że Adam trafił do Grudziądza.
Miłosz Wein: Teraz w ramach ciekawostki dla kibiców mógłbyś opowiedzieć jak wyglądał okres przygotowawczy w Wiśle Kraków?
Michał Wróbel: Kiedy przygotowywaliśmy się przez dwa miesiące, to w Polsce byłem może przez dwa tygodnie (śmiech). Cały czas trenowaliśmy w ciepłych krajach, mieliśmy kontakt z naturalną trawą, a śnieg to było dla nas coś abstrakcyjnego. Wiadomo, że tylko czołowe kluby stać na to, żeby wyjechać trzykrotnie na dwutygodniowe obozy przygotowawcze do ciepłych krajów. W Olimpii wszystko jest robione w miarę możliwości, tak jak fundusze pozwalają. Trenujemy ciężko, bo tak naprawdę to co przepracujesz zimą, to będzie procentowało przez cały rok, latem są dwa, trzy tygodnie na trening.
Miłosz Wein: Jaki cel został przedstawiony zespołowi na wiosnę 2012?
Michał Wróbel: Cel się nie zmienił od początku sezonu – spokojne utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Chyba tylko niepoprawny optymista obstawiał, że Olimpia w pierwszym sezonie będzie walczyć o awans. Punktowo może nie jest najlepiej, ale gra jest co najmniej dobra, umożliwiająca zrealizowanie celu. Jestem przekonany, że wiosną odskoczymy, a środek tabeli jest jak najbardziej realny.
Miłosz Wein: Mija rok Twojego pobytu w Grudziądzu. Jak ocenisz ten okres w swojej karierze?
Michał Wróbel: Nie mówmy o karierze! Nazwijmy to raczej przygodą z piłką (śmiech). Szybko minął ten rok. Mieszkam tutaj z żoną, dziećmi, które chodzą do szkoły, żyję normalnie.























